Ola Hair to Hair

Monday, May 11, 2015

z chciało się zakręcić...

Moje włosy chyba już nie lubią "dodatków" bo po ostatniej tuningowanej masce, ani się ładnie nie zakręciły (jak kiedyś) ani nie wyglądały....




Maska avon z kawiorem + miód + gliceryna + mąka ziemniaczana. Olejek Yves Rocher przed myciem, później wyżej opisana maska przed myciem na około 30 minut, mycie Facelle następnie reszta maseczki po myciu oraz płukanka malinowa z Yves Rocher.
Widać co za dużo to nie zdrowo... 


A tak obecnie mój warkoczyk się prezentuje.

Alex, xoxoxo


Sunday, May 10, 2015

Moje kosmetyki do włosów

Ostatni post tego typu TUTAJ aczkolwiek postanowiłam zrobić jego aktualizacje:

Szampony/mydła:

  1. Facelle, Aloe Vera
  2. Barwa ziołowa, pokrzywa
  3. Barwa ziołowa, skrzyp polny
  4. Bania Agafki, mydło cedrowe do ciała i włosów
  5. Yves Rocher,  szampon odbudowujący
  6. Yves Rocher, jedwabisty szampon odżywczy
  7. Yves Rocher,szampon oczyszczający z wyciągiem z pokrzywy
  8. Yves Rocher, szampon zwiększający objętość

Odżywki/maski:

  1. Nivea, Long Repair, odżywka odbudowująca
  2. Ziaja, naturalna oliwkowa maska do włosów, regenerująca 
  3. Ziaja, maska intensywna odbudowa
  4. Joanna, odżywka w spray, jedwab silk
  5. Joanna, jedwab do włosów
  6. Avon, Planet Spa. rewitalizująca maska do włosów z ekstraktem z czarnego kawioru,
  7. Altera, odżywka nawilżająca granat i aloes
  8. Yves Rocher, maska odbudowująca
  9. Yves Rocher, płukanka octowa z malin
  10. Yves Rocher, odżywka odbudowująca z olejkiem jojoba,
  11. Gloria, maska do włosów
  12. Kallos BlueBerry

Oleje:

  1. Olej kokosowy
  2. Vatika, olej kokosowy
  3. Yves Rocher, Olejek odbudowujący
  4. Altera, Limette & Olive
  5. Alverde, olejek do suchych włosów z olejm arganowym i migdałowym
  6. Green Pharmacy, olejek łopianowy z czerwoną papryką

Zioła:

  1. Nasiona kozieradki
  2. Liść pokrzywy
  3. Ziele skrzypu
  4. Korzeń mydlnicy
Pozostałe:
  1. Gliceryna

Nie ukrywam, że chciałabym dokupić jeszcze kilka półproduktów do włosów, ale na razie muszę ogarnąć to co już mam. 



Alex xoxoxo

Nieudane nawilżanie

Zrobiłam wczoraj peeling kawowy (kawa, maska Kawior z serii SPA AVON, olejek wanilowy Alvedere), następnie umyłam włosy 2 razy mydłem cedrowym i nałożyłam na włosy obficie maskę Yves Rocher odbudowującą pod czepek. Maska powinna być na włosach ok 5 minut, ale polatałam z nią dłuższy czas... Być może właśnie to jest przyczyną mojego przesuszonego blondu na końcu, ponieważ jak wcześniej użyłam maski z Yves Rocher odbudowującej po wcześniejszym użyciu szmaponu z tej serii to włosy były przyjemne w dotyku. Wczoraj niestety wyszły mega suche.. Poszukam innego zastosowania do swojej nowej maski z Yves Rocher


Udało mi się z łatwością dotrzymać mojego postanowienia TUTAJ. Włosy przez ostatnie kilka miesięcy na co dzień miałam związane, rozpuszczałam je na ważniejsze dla mnie okazje. Moja mama już nawet na mnie krzyczała abym w końcu rozpuściła te kudły, ale wytrwałam. W sumie tak przyzwyczaiłam się do zwiniętego kucyka, że nie wiem jak mam w pracy przywyknę  do opadających włosów na twarz :D aczkolwiek wróciłam do grzywki więc mogę teraz latać w rozpuszczonych bez straszenia ludzi na około.

Włosy w niedziele wyglądały za to znacznie lepiej:



Włosy po ścięciu na chwilę obecną mają długość 51cm
Objętość włosów wynosi 6cm

Zapuszczam dalej włosy, kiedyś pozbędę się tych wielokrotnie rozjaśnianych końców i będę miała długie ładne włosy, o!

Alex, xoxoxo

Thursday, April 30, 2015

Moje włosy KWIECIEŃ 2015

Nie mam czasu w regularne bawienie się w blogowanie, ale swoje włosy w kwietniu chciałabym uwiecznić ;)

Zmierzyłam miesięczny przyrost 1cm... Nic nowego, nic nie idzie w dobrą strone... Mój blond na końcu coraz gorszy.. Tak wyglądały włosy bez rozczesania:

   
po rozczesaniu włosy prezentowały się tak:
Pierwsze zdjęcie mówi samo za siebie, już blond za mocno przeskrobał trzeba było z nim zrobić porządek. I oto wynik tego porządku:
Niestety jeszcze nie znalazłam chwili aby zmierzyć obecną długość włosów. Aczkolwiek postaram się to kiedyś dodać. Ze względu na to, że już zaraz 10 maj no i czas dać włosom częściej polatać na wolności ;) postanowiłam wrócić do grzywki, jednak wyglądam z nią "młodziej" i "lepiej".


Alex, xoxoxo


Sunday, March 15, 2015

Podsumowanie akcji zapuśćmy się na wiosnę - LUTY


LUTY

Luty minął mi bardzo pracowicie, na szczęście o swoich włosach zawsze pamiętam.
Przyrost włosów odnotowany przez luty wynosi 1cm.

Długość włosów wynosi 56 cm

Nie ukrywam, że jestem lekko rozczarowana, ale moje włosy z normalną tendencją 0.5-0.8cm więc tak naprawdę udało mi się przyśpieszyć ich wzrost.


Luty pod względem regularności charakteryzował się piciem drożdży - pół kostki dziennie drożdży piekarskich. Piję już kolejny miesiąc, swoją kurację drożdżami planuję zakończyć 90 dnia czyli 27 marca kiedy wyjeżdżam i zabraknie mi już czasu na regularność ;)\


Pod względem wcierek, byłam TOTALNIE nie regularna !
Zaparzyłam kilka razy nasiona kozieradki i wcierałam w skalp, niestety najdłużej trwało to do 3 dni pod rząd, następnie przerwa kilkudniowa, później już wcierałam kozieradkę tylko przed myciem (na noc, bądź 2 godziny przez).
Aczkolwiek do kozieradki mam zamiar wrócić na stałe i ją naprawdę przetestować na sobie. 
Ponadto udało mi się stosować po kilku myciach pod rząd - w sumie do zużycia całkowicie produktu - aktywatora wzrostu Bani Agafki w postaci balsamu. Akurat balsam był przeze mnie używany regularnie starczył na około 5-6 myć stosowany tylko na skalp.


Plany na bieżący miesiąc - czyli MARZEC:
  • regularne picie drożdży do 27 marca
  • od połowy marca do 27 marca regularne wcieranie nasion kozieradki w skalp

Na koniec, chciałam wspomnieć dlaczego tak naprawdę wręcz bałam się wcierać codziennie nowy specyfik z skalp (w moim wypadku nasiona kozieradki) i nie byłam regularna z wcieraniem. 
Od drugiej połowy stycznia borykam się z nasilonym wypadaniem włosów, jestem wręcz przekonana, że przyczyniła mi się do wypadania kuracja Joanna Rzepa. Miałam przeczucie aby jednak zakończyć kurację tym specyfikiem po pierwszym miesiącu, ale zaryzykowałam i zakupiłam 2 opakowanie, którego już nie dokończyłam, ponieważ włosy zaczęły mi LECIEĆ Z GŁOWY! 
Byłam zła na siebie. Moje włosy mocno cieniowane, do tego rozjaśniane niegdyś na platynowy blond schodzą się w mały ogonek na końcu włosów mimo, że podcinam je regularnie na prosto. Problem ze mocno wycieniowanymi i wystopniowanymi włosami już miałam, teraz dopiero mam ich mało. Moje włosy wciąż mi lecą z głowy i odstawiłam wszystko co moim zdaniem mogło to wywołać (mianowicie Joanna Rzepa, podgrzewanie masek suszarką hełmową) i dalej nic. Wybieram się do lekarza w celu sprawdzenia czy z moim organizmem się nic nie dzieje.... 

OBJĘTOŚĆ KUCYKA WYNOSI 6,2 CM!

Niestety zamiast powoli walczyć o dodatkowe centymetry w objętości swojego kucyka straciłam 0,3 cm objętości w przeciągu miesiąca.



Tak wygląda obecnie moje wypadanie. Jest nieco lepiej na szczęście.

A to moje włosy w całej okazałości


Alex xoxoxo

Monday, February 9, 2015

Dlaczego zajęłam się poważnie włosomaniactwem..

Swoją przygodę w włosomaniactwem miałam już, nazwę ją krótkim romansem i kiedyś może nawet gdzieś wspomnę, aczkolwiek życie w zbyt szybkim tempie odciągnęło moje włosy na dalszy plan, ale do pewnego momentu. Stanowczo wróciłam do pielęgnacji włosów w LIPCU 2014, a powodem było to co zobaczyłam na swojej głowie. Otóż... Moje włosy z natury skłonne do wszystkiego, do falowania od wilgoci i wielkiego bałaganu, zaczęły się kręcić/falować .. Prawie po każdym myciu.. Mogłam zrzucić ten fakt na pogodę i na słoną wodę w Chorwacji gdzie spędziłam ten rok, ale doszłam do wniosku, że nawet jeżeli w dużej mierze to klimat i woda ma taki wpływ na moje włosy to czas się nimi zająć na poważnie. I o to wróciłam w pełni z zapałem i nawet założyłam swoim włochalcom bloga - to się nazywa miłość ,hahaha.
Chciałam podsumować nawet dla siebie kilka zdjęć przed poważną pielęgnacją i swoje ulubione zdjęcia już obecne, a więc:

LIPIEC 2014 przed pielęgnacją
 


W CZASIE PIELĘGNACJI (AKTUALNIE)

 

Podobno jest bardzo widoczna różnica, nie wiem czy zdjęcia to aż tak oddają. Ale biorąc pod uwagę jakie są w dotyku to jest niebo a ziemia. Mimo, że wciąż mam pozostałość swojej platyny ;)


Alex, xoxoxo





Sunday, February 8, 2015

Niedziela dla włosów [13]

Postanowienie noworoczne odnośnie zużywania kosmetyków mogę uznać, że jest w trakcie realizacji. Wczoraj zużyłam do końca olejek ze słodkich migdałów po nałożeniu jego resztek na włosy. Dzisiaj zużyłam odżywkę brzoskwiniową Balea, którą nałożyłam na włosy przed myciem. 2 kosmetyki mniej z mojej długiej listy :D Następnie umyłam głowę szamponem brzoskwiniowym Balea - całkiem fajny, nałożyłam na włosy maskę Stapiz Sleek Line z Jedwabiem, podgrzałam trochę pod suszarkę hełmową, później jeszcze polatałam dość długo (do 30 minut) w czepku po domu. Spłukałam włosy i zostawiłam do naturalnego wyschnięcia. Efekt:
Moje babyhair sterczą na głowie we wszystkie strony, ale ogólnie włosy są sypkie więc lubię ten efekt. Niestety nie są super gładkie, czy nawilżone, jakbym tego chciała, ale znajdę i na to metodę.


Alex, xoxoxo